Barbie z siłowni i bezdomny czyli historia prawie jak z bajki

kasia2

Poniedziałkowy wieczór. Klub fitness na warszawskim Mokotowie. Paskudna, leniwa pogoda. Idealna do wtulenia się w ciepły koc na kanapie. Tutaj jakby nikt nie zdawał sobie z tego sprawy. Grupka uśmiechniętych dziewczyn w kolorowych strojach do ćwiczeń ogląda sobie nawzajem mięśnie brzucha, porównując efekty i rozpływając się nad najnowszym modelem butów do ćwiczeń jednej z nich. W tle energiczna, pozytywna muzyka. Śmiech i żarty sprawiają, że przestrzeń jakby wypełniała się kolorowymi motylami. W powietrzu czuć zbliżającą się wiosnę. Radość. Pikają wesoło zielone karty wstępu do klubu. Za blatem w recepcji uśmiecha się Ola: słoneczna blondynka o niezwykle pogodnym spojrzeniu.

Continue reading