Czas Dobrych Wiadomości

20141219-IMG_0962

Agnieszka. Elegancka blondynka po trzydziestce o promiennym uśmiechu. Kiedy idzie pewnym krokiem szeleszcząc różową sukienką, mało kto się nie ogląda. Trudno jej nie zauważyć. Nawet nie chodzi o ten różowy kolor. To jest coś, co bije z jej twarzy: radość, spokój, szczęście, uśmiech. Jeszcze do niedawna poważna pani prawnik w biznesowym garniturze. Z trudem udawała bezwględną harpię. Dusiła się. Z dnia na dzień rzuciła świetnie zapowiadającą się karierę prawnika, żeby szyć różowe sukienki, bo tak naprawdę o tym od zawsze marzyła. Znajomi mówili: to szaleństwo. Ona się uśmiechała: uda się. Jest taki czas w roku, kiedy musi się udać. To właśnie Wielki Post, czyli czas Dobrych Wiadomości.

„Czas jest pełni i Królestwo Boże JEST. Zmieniajcie swoje myślenie i wierzcie w Dobre Wiadomości”. (Mk1, 15)

Ten fragment czytany w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu słyszę w tym roku jakby na nowo. Dobrze by było uwierzyć w dobre wiadomości. Odsunąć strach. Odważyć się. Spróbować raz jeszcze. Trzeba przyznać, że ten fragment rozbudza marzenia, które z czasem jakieś takie zmizerniałe i przykurzone czekają na półce na lepsze czasy, bo przecież zawsze coś ważniejszego, bo nie wypada, bo nie uda się, bo co pomyślą inni.

Tak było z Agnieszką. Została prawnikiem, bo jej mama jest prawnikiem. Bo to dobry zawód. A później latami udawała kogoś, kim nie była, dusiła się w ciasnym uniformie czyichś wyobrażeń na temat tego, jak powinno wyglądać jej życie i kim ma być. Aż odważyła się założyć swoją firmę: Little Pink Dress, zaryzykować wszystko dla marzenia o różowej sukience. Słowo: powinnam zastąpiła słowem: chcę. Kiedy pytam mamę Agnieszki, szanowaną i elegancką panią mecenas, jak przyjęła decyzję córki, widzę troskę w oczach kobiety, która wie jak twarde potrafi być życie, słyszę jej drżący głos i wiem ile kosztuje ją powiedzenie na głos: jeśli ona jest szczęśliwa, to będę ją w tym wspierać. Agnieszka na dźwięk tych słów z trudem ukrywa łzy wzruszenia.Widać, że odetchnęła z ulgą. Zastanawiam się, ile je to obie kosztowało.

To prawie tak, jak widzieć twarz maratończyka na moment przed metą, kiedy walczy i w chwili odbierania medalu. Dwie różne twarze. Ten sam człowiek. Jaka byłaby nasza twarz, gdybyśmy już dziś uwierzyli w dobre wiadomości, w siłę i moc Boga, który chce dla nas najlepiej ze wszystkich? Jakie byłyby nasze wybory, decyzje, kroki? Czy ciągle trzymalibyśmy się swoich uprzedzeń, niepowodzeń, lęków? Czy poszybowalibyśmy wysoko i odważnie jak orły. Przecież z Nim wszystko jest możliwe.

Wyjść ze schematów, w które wpadliśmy, odnaleźć siebie, spełniać w końcu marzenia. Kto o tym nie marzy. Ostatnio moją uwagę przykuła reklama w internecie. Reklama Gilette Venus z przesłaniem #UseYourAnd. O tym, jak ciągle wkłada się nas w ramy, które nie są nasze i że warto zawalczyć o siebie. Trochę naiwna, ale piękna w prostocie i sile tego przekazu. Nie dać się wtłoczyć w szufladki, w nie swoje buty, nie „ometkowywać się”. Może to lekka przesada, ale przyznam się szczerze, że kiedy ją zobaczyłam, pomyślałam że o to właśnie chodzi Bogu, że tego On nam życzy: żebyśmy odnaleźli nasz najlepszy kształt.

Przecież tylko Bóg wie, jaki kształt jest dla nas najpiękniejszy, najlepszy, po prostu nasz – jedyny i niepowtarzalny. Tylko napełnieni Nim możemy byś w pełni sobą. Boże, chcę dziś uwierzyć jak nigdy dotąd mocno w Twoje Dobre Zamiary, w Dobre Wiadomości, w to że Jesteś w moim życiu, nawet jeśli nie rozumiem wszystkiego, co się dzieje, nie widzę Cię i nie czuję. Pokaż mi, jaki jest mój najpiękniejszy kształt. Ty znasz mnie przecież najlepiej. Jesteś. Kochasz. Działasz. Dziękuję Tato.

 

Psalm 139 (1 – 14)

Panie, przenikasz i znasz mnie,

Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję.

Z daleka przenikasz moje zamysły,

widzisz moje działanie i mój spoczynek

i wszystkie moje drogi są Ci znane.

Choć jeszcze nie ma słowa na języku:

Ty, Panie, już znasz je w całości.

Ty ogarniasz mnie zewsząd

i kładziesz na mnie swą rękę.

Zbyt dziwna jest dla mnie Twa wiedza,

zbyt wzniosła: nie mogę jej pojąć.

Gdzież się oddalę przed Twoim duchem?

Gdzie ucieknę od Twego oblicza?

Gdy wstąpię do nieba, tam jesteś;

jesteś przy mnie, gdy się w Szeolu położę.

Gdybym przybrał skrzydła jutrzenki,

zamieszkał na krańcu morza:

tam również Twa ręka będzie mnie wiodła

i podtrzyma mię Twoja prawica.

Jeśli powiem: „Niech mię przynajmniej ciemności okryją

i noc mnie otoczy jak światło”:

sama ciemność nie będzie ciemna dla Ciebie,

a noc jak dzień zajaśnieje:

<mrok jest dla Ciebie jak światło>.

 

 

 

4 thoughts on “Czas Dobrych Wiadomości

  1. Cieszę się ogromnie, że zdecydowała się Pani na pisanie owego bloga… na pisanie o NIM. Każde kolejne świadectwo, każda historia, każda kolejna osoba, która zdecydowała się zaufać utrwalają mnie w przekonaniu, że warto wierzyć i mimo kolejnych potknięć lub nieszczęśliwych zdarzeń nie wątpić w Jego obecność i Dobrą Wole.
    Dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>