Bóg, który mieszka w przyczepie

przyczepa2

Często mnie się zdarza ostatnio, że ktoś podchodzi do mnie i prosi o pomoc i jeśli mogę to z wielką radością to robię. We wtorek obok Novotelu, w centrum Warszawy zaczepił mnie młody chłopak. Płaczliwym tonem zapytał, czy kupię mu obiad w barze mlecznym za rogiem. Powiedziałam że jasne. Idziemy do tego baru, a on mnie pyta, czy kupię też dla sześciorga głodnego rodzeństwa i dla mamy, bo tata umarł mu dwa tygodnie temu i nie mają co jeść.

Continue reading

Bóg, który wszystko rozjaśnia

swiatelko - tola

Na początku roku wszyscy życzymy sobie przede wszystkim szczęścia. W życzeniach noworocznych powtarzają się: zdrowie, miłość, powodzenie zawodowe i finansowe no i szczęście właśnie, jako idealne połączenie tych wypadkowych. Fajnie w ogóle by było te wszystkie rzeczy mieć, tylko paradoks polega na tym, że szczęście w ogóle od nich nie zależy. Wiem to najlepiej, bo mimo że wiele razy posiadałam te wszystkie skarby, czułam się niesamowicie skrzywdzona i nieszczęśliwa. Całkiem niedawno odkryłam sprawdzony, niezawodny sposób na szczęście. Takie wszechogarniające. I wcale nie chodzi o gwiazdkę z nieba. Continue reading

Bóg, który stwarza na nowo

24.04.2015 Warszawa Katarzyna Olubinska Fot. Jakub Szymczuk /FOTO GOSC

2015 to był dla mnie niezwykły rok. Rok pięknych przyjaźni i podróży. Rok wielu powodów do radości. Rok w którym spełniłam marzenie o założeniu bloga i o zobaczeniu Nowego Jorku. Rok, w którym musiałam przyznać się do Jezusa nie tylko słowem ale życiem i bardzo jasno opowiedzieć się za tym, w co wierzę. Rok, w którym przestałam bujać w obłokach, a zaczęłam doceniać swoją codzienność. Rok, w którym zaczęłam żyć.

Continue reading

Bóg, który czeka w piwnicy

bizuu3

Niezwykle poruszyła mnie w tym Adwencie opowieść o Samarytance, która idzie z dzbanem do studni w samo południe, w największy skwar. Niby znałam tę opowieść ale ostatnio usłyszałam ją jakby po raz pierwszy. Ona idzie w samo południe, bo wie, że wtedy nikogo tam nie spotka. Bo ona nie ma ani ochoty, ani siły nikogo tam spotkać. Idzie zmęczona i spragniona, bez nadziei na wielki cud i właśnie tam czeka na nią Jezus; w jej najwiekszej samotności, w tym co najbardziej wstydliwe, na pustyni w piekący skwar. Czeka nie z jakimś marnym kubkiem wody ani z tańczącymi fontannami ale chce dać jej wody życia, napoić tak, żeby już nigdy nie pragnęła. Przychodzi w jej największej samotności i bólu, w tym, co doskwiera, żeby zaskoczyć swoim miłosierdziem. Takiego Jezusa spotkałam w te Święta. Continue reading

Bóg, który wciąż mnie zadziwia

sesja bizzu

Są takie dni, kiedy od momentu pierwszego otworzenia oczu rano wiesz, że ze wszystkim nie zdążysz. Na dzień dobry jesteś w plecy. Czas przedświąteczny, Adwent, który ma być czasem czekania na Jego przyjście, a więc w moim mniemaniu czasem bliskości i refleksji, zamienił się w jazdę bez trzymanki. Więc pędzę jak ten chomik w karuzeli starając się zdążyć ze wszystkim a tu nic z tego. Czy Bóg za mną nadąża, skoro ja sama tego nie potrafię?

Continue reading

Bóg rzeczy niemożliwych

kasia-16

Kilka lat temu moja szefowa nieźle dawała mi się we znaki. Ze stresu nie mogłam spać ani jeść. Myślałam o rzuceniu dziennikarstwa, które od zawsze było moim marzeniem. Relacja między nami była tak zła, że zupełnie odpuściłam wszelkie racjonalne starania. Za to zaczęłam się modlić. Z ufnością codziennie oddawałam ją i tę naszą trudną relację Bogu. Kilka miesięcy później pewnego wieczoru ona nagle zupełnie niespodziewanie poprosiła mnie o pomoc i wspólny wyjazd. Dziś jesteśmy najbliższymi przyjaciółkami.

Continue reading

Bóg wszystkich dzieciaków

melady-kasia-male-27-3

Ostatnio jedna z moim życzliwych i sympatycznych koleżanek widząc jak sobie świetnie poczynam w miłości, dała mi do przeczytania „coś, co zmieni moje życie na zawsze”. Po przekartkowaniu solennym, jak jej obiecałam, kilku pierwszych stron owego dzieła, którym był amerykański poradnik podrywu, dosłownie rozbolała mnie głowa. Gdybym była Meryl Streep, to może mogłabym to wszystko, co radzi autorka, zapamiętać, a później i odegrać nawet. Kto wie, może nawet Oscara bym dostała? Ale że talentów aktorskich u mnie wyraźnie brak i mówiąc szczerze chęci do grania też, to mowy nie ma. Wolę zostać sobą, takim trochę dzieciakiem. Podobno to naiwne, a co mi tam.

Continue reading

Bóg, o którym nic nie wiem

krzeslo

Ten wpis jest ponad moją siłę jak zresztą wszystko od zeszłego tygodnia. Straciłem moje dziecko. Syna, którego kochałem nad wszystko na świecie. Moje życie właśnie straciło sens. Mam nadzieję, że jeszcze uda mi się go kiedyś znaleźć.” 

Taki wpis pojawił się wczoraj na profilu fb Filipa Chajzera, kiedy spacerowałam z przyjaciółką po warszawskiej starówce planując wakacyjne podróże, marząc, śmiejąc się i jedząc lody.

Continue reading

Bóg, który ociera łzy

male-kasia-olubinska-010-1

Niedziela, godzina 14. Kościół Dominikanów na Służewie. Ostatnia msza uwielbienia przed wakacjami. Wlekę się na nią resztką sił tylko dlatego, że umówiłam się z przyjaciółką i obiecałam, że z nią pójdę, ale w sumie to najchętniej bym na nią nie poszła. Czuję zniechęcenie. Bywają po prostu takie chwile w życiu, kiedy jakaś sytuacja przygniata nas tak mocno, że fizycznie czujemy na sobie kamień i ja z takim kamienieniem niemal wyczuwalnym na karku idę na tę mszę bez grama siły i wiary. No może z gramem. Mówią, że po burzy przychodzi słońce ale w środku tej burzy widać tylko ciemne chmury, czuć na skórze tylko zimny wiatr. I strach.

Continue reading

Bóg w warzywniaku

24.04.2015 Warszawa Katarzyna Olubinska Fot. Jakub Szymczuk /FOTO GOSC

Znacie to uczucie, kiedy w wiosenny ciepły dzień na środku skrzyżowania nagle coś zupełnie irracjonalnie każe skręcić w prawo, chociaż byliście zdecydowani jechać prosto? Później się okazuje, że właśnie tam, gdzie nie pojechaliście był straszny karambol. Albo weźmy taki przykład. Nie miałeś pracy od miesięc, aż tu dwa projekty w tym samym czasie się pojawiają i nie wiadomo, który wybrać albo nie pojawia się żaden od dawna, chociaż stajesz na głowie i wszystkie referencje masz. Też nie wiadomo, o co Jemu chodzi. Albo od roku jesteś sam/sama. Marzysz o tym jedynym/jedynej i nagle poznajesz dwie super kobiety/mężczyzn w tym samym czasie i naprawdę nie wiesz, co z tym dobrodziejstwem zrobić.

Continue reading