Bóg niegrzecznych dziewczynek

20141219-IMG_1019-2

„Grzeczne dziewczynki pójdą do nieba, a niegrzeczne pójdą tam gdzie chcą” – takie hasło przeczytałam kiedyś na murze. Kiedy myślę „grzeczna dziewczynka” przed oczami widzę pierwszoklasistkę z warkoczykami w mundurku szkolnym i tornistrem pełnym równo zapisanych zeszytów, taką zawsze miło uśmiechniętą z odznaką: wzorowy uczeń.

Continue reading

Bóg, który wysyła anioły

Serce2

Taką kawę z serduszkiem dostałam dziś w jednej z moich ulubionych kawiarni na Saskiej Kępie. Lubię dostawać kawy z obrazkami. To takie „dziewczyńskie” ale zawsze mnie cieszy, podobnie jak cytat pod kapslem z pozytywną myślą. Ta kawiarnia jest ulubiona nie tylko dlatego, że jest tam dobra kawa i pyszne ciastka ale przede wszystkim dlatego, że zabrała mnie tam kiedyś jedna z bliskich mi osób i jedna z najpiękniejszych dziewczyn, jakie znam. Poszłyśmy wtedy na jedną kawkę a nie wiedzieć kiedy przegadałyśmy kilka godzin i kiedy dziś umówiłyśmy się właśnie tam to był znowu cudowny czas. Czułam się po tym spotkaniu, jakby mnie ktoś otulił ciepłym kocem. To było bardzo kojące i bardzo potrzebne mi dzisiaj w ten zimny poniedziałek. Continue reading

Bóg, który nas umacnia

kasia-kamila-tomek-4a

Przez ostatnie dni leżąc w łóżku z powodu choroby piłam herbatę z sokiem i imbirem, czytałam książki i oglądałam filmy, między innymi: „Madagaskar”. Zawsze chce mi się śmiać na widok króla Juliana, bo to postać, która wydaje mi się dziwnie znajoma. Król Julian obiecał zwierzętom w dżungli, że w wyschniętym korycie rzeki znowu popłynie woda, pod warunkiem że złożą ofiarę i wrzucą ochotnika bogom na pożarcie do wulkanu. Uśmiechnęłam się na widok tej sceny z lekkim zażenowaniem, bo ja ciągle się z Nim targuje i próbuję Go czymś przekupić.

Continue reading

Bóg, który mieszka w przyczepie

przyczepa2

Często mnie się zdarza ostatnio, że ktoś podchodzi do mnie i prosi o pomoc i jeśli mogę to z wielką radością to robię. We wtorek obok Novotelu, w centrum Warszawy zaczepił mnie młody chłopak. Płaczliwym tonem zapytał, czy kupię mu obiad w barze mlecznym za rogiem. Powiedziałam że jasne. Idziemy do tego baru, a on mnie pyta, czy kupię też dla sześciorga głodnego rodzeństwa i dla mamy, bo tata umarł mu dwa tygodnie temu i nie mają co jeść.

Continue reading

Bóg, który wszystko rozjaśnia

swiatelko - tola

Na początku roku wszyscy życzymy sobie przede wszystkim szczęścia. W życzeniach noworocznych powtarzają się: zdrowie, miłość, powodzenie zawodowe i finansowe no i szczęście właśnie, jako idealne połączenie tych wypadkowych. Fajnie w ogóle by było te wszystkie rzeczy mieć, tylko paradoks polega na tym, że szczęście w ogóle od nich nie zależy. Wiem to najlepiej, bo mimo że wiele razy posiadałam te wszystkie skarby, czułam się niesamowicie skrzywdzona i nieszczęśliwa. Całkiem niedawno odkryłam sprawdzony, niezawodny sposób na szczęście. Takie wszechogarniające. I wcale nie chodzi o gwiazdkę z nieba. Continue reading

Bóg, który stwarza na nowo

24.04.2015 Warszawa Katarzyna Olubinska Fot. Jakub Szymczuk /FOTO GOSC

2015 to był dla mnie niezwykły rok. Rok pięknych przyjaźni i podróży. Rok wielu powodów do radości. Rok w którym spełniłam marzenie o założeniu bloga i o zobaczeniu Nowego Jorku. Rok, w którym musiałam przyznać się do Jezusa nie tylko słowem ale życiem i bardzo jasno opowiedzieć się za tym, w co wierzę. Rok, w którym przestałam bujać w obłokach, a zaczęłam doceniać swoją codzienność. Rok, w którym zaczęłam żyć.

Continue reading

Bóg, który czeka w piwnicy

bizuu3

Niezwykle poruszyła mnie w tym Adwencie opowieść o Samarytance, która idzie z dzbanem do studni w samo południe, w największy skwar. Niby znałam tę opowieść ale ostatnio usłyszałam ją jakby po raz pierwszy. Ona idzie w samo południe, bo wie, że wtedy nikogo tam nie spotka. Bo ona nie ma ani ochoty, ani siły nikogo tam spotkać. Idzie zmęczona i spragniona, bez nadziei na wielki cud i właśnie tam czeka na nią Jezus; w jej najwiekszej samotności, w tym co najbardziej wstydliwe, na pustyni w piekący skwar. Czeka nie z jakimś marnym kubkiem wody ani z tańczącymi fontannami ale chce dać jej wody życia, napoić tak, żeby już nigdy nie pragnęła. Przychodzi w jej największej samotności i bólu, w tym, co doskwiera, żeby zaskoczyć swoim miłosierdziem. Takiego Jezusa spotkałam w te Święta. Continue reading

Bóg, który wciąż mnie zadziwia

sesja bizzu

Są takie dni, kiedy od momentu pierwszego otworzenia oczu rano wiesz, że ze wszystkim nie zdążysz. Na dzień dobry jesteś w plecy. Czas przedświąteczny, Adwent, który ma być czasem czekania na Jego przyjście, a więc w moim mniemaniu czasem bliskości i refleksji, zamienił się w jazdę bez trzymanki. Więc pędzę jak ten chomik w karuzeli starając się zdążyć ze wszystkim a tu nic z tego. Czy Bóg za mną nadąża, skoro ja sama tego nie potrafię?

Continue reading

Bóg rzeczy niemożliwych

kasia-16

Kilka lat temu moja szefowa nieźle dawała mi się we znaki. Ze stresu nie mogłam spać ani jeść. Myślałam o rzuceniu dziennikarstwa, które od zawsze było moim marzeniem. Relacja między nami była tak zła, że zupełnie odpuściłam wszelkie racjonalne starania. Za to zaczęłam się modlić. Z ufnością codziennie oddawałam ją i tę naszą trudną relację Bogu. Kilka miesięcy później pewnego wieczoru ona nagle zupełnie niespodziewanie poprosiła mnie o pomoc i wspólny wyjazd. Dziś jesteśmy najbliższymi przyjaciółkami.

Continue reading

Bóg wszystkich dzieciaków

melady-kasia-male-27-3

Ostatnio jedna z moim życzliwych i sympatycznych koleżanek widząc jak sobie świetnie poczynam w miłości, dała mi do przeczytania „coś, co zmieni moje życie na zawsze”. Po przekartkowaniu solennym, jak jej obiecałam, kilku pierwszych stron owego dzieła, którym był amerykański poradnik podrywu, dosłownie rozbolała mnie głowa. Gdybym była Meryl Streep, to może mogłabym to wszystko, co radzi autorka, zapamiętać, a później i odegrać nawet. Kto wie, może nawet Oscara bym dostała? Ale że talentów aktorskich u mnie wyraźnie brak i mówiąc szczerze chęci do grania też, to mowy nie ma. Wolę zostać sobą, takim trochę dzieciakiem. Podobno to naiwne, a co mi tam.

Continue reading