Bóg, w którym mam wytchnienie

morze

Jezu, któremu ufam. Ty jesteś siłą w mojej bezsilności, nadzieją w mroku, latarnią na oceanie wątpliwości. Tobie oddaje stery mojego życia.

„Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej – zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami? Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.”(Rz 8,31b-39)

Jezu, któremu ufam. Ty jesteś siłą w mojej bezsilności, nadzieją w mroku, latarnią na oceanie wątpliwości. Tobie oddaje stery mojego życia. Wszystko co rozumiem i wszystko czego nie pojmuje. Wszystkich bliskich ludzi na mojej drodze i tych, których już trudno kochać. Moje wybory i moje słowa. Moje myśli i uczucia. Moje spojrzenie i moje słowa. Moją pracę i odpoczynek, mój sen. Bądź uwielbiony we wszystkim czego nie jestem w stanie pojąć, udźwignąć i zrozumieć. Bądź uwielbiony w tym czego nie pojmuję. W  tym co tak piękne, gwałtowne i zachwycające że aż zapiera dech w piersi. W tym co trudne i kłujące, że aż trudno złapać oddech. W każdej mgle mojej Ty prowadź najlepszymi drogami. Ty jesteś jedynym Pasterzem. Ty jesteś Bramą do ogrodu, który cały jest miłością. Ty jesteś moją jedyną Drogą. Ty jesteś moich Wytchnieniem.

Psalm. Dawidowy.

Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego.

Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć:
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoje imię.
Chociażbym chodził ciemną doliną,
zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną.
Twój kij i Twoja laska
są tym, co mnie pociesza.
Stół dla mnie zastawiasz
wobec mych przeciwników;
namaszczasz mi głowę olejkiem;
mój kielich jest przeobfity.
Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pańskim
po najdłuższe czasy.

 

32 thoughts on “Bóg, w którym mam wytchnienie

  1. „Jezeli Bog z nami ktoz przeciwko nam?”
    Drugi czlowiek…
    Szukam bo zgubilam..bo chyba o mnie zapomnial..

  2. Witam. Ja tez szukam go na nowo i czuje ze mi to powoli wychodzi,zaczynam czuć jego obecność w każdym dniu, uśmiechu miłym geście , dobrym słowem. Tobie tez to życzę . Cudownego dnia

  3. Pani Kasiu dzisiaj po raz pierwszy zajrzałam na Pani bloga. Mój pierwszy, który przeczytałam to właśnie ten pod którym zostawiam ten komentarz….natomiast jeśli chodzi o sam wpis, chcę Pani za niego podziękować …. tym samym, mam nadzieję, że trafi on do wielu serc, które poszukują wytchnienia w Panu Bogu. Dziękuję i zapewniam, że będę odwiedzać to miejsce.

  4. Piękna modlitwa, wyraża wszystko, co chcę powiedzieć mojej Miłości z rana. Mam nadzieję, że pozwoli Pani ja wykorzystać do osobistej modlitwy

  5. Dzień dobry Pani Kasiu, jeżeli tylko uda się Pani odczytać tę wiadomość, proszę jeżeli to możliwe pomodlić się i poprosić o modlitwę o zdrowie dla mnie i mojej przyjaciółki pana Marcina Zielińskiego. Mam 6 miesięczną córeczkę dla której chcę być zdrowa, ledwo przeżyłam poród,a już widmo kolejnego zabiegu. Bardzo proszę. Wierzę, że Bóg możę wszystko

  6. Dzięki, siostro! Przede wszystkim, że dzielisz się swoją relacją z Bogiem. Dziś mi się przypomniało, że przed Wielkanocą w tym roku frustrowalam się tym, że nie widzę autorytetów, albo chociaż przykładów kobiet, które gdzieś są mi podobne w doświadczeniu wiary i sposobie życia. Miałam w koło siebie sporo osób, których wiara i sposób życia choć piękny, gdzieś do mnie nie pasujący. Pan Bóg, mój pasterz nie kazał mi długo czekać i w Wielką Sobotę trafiłam na Twoją książkę. Już cała przeczytana. A Twoja postać, dokładnie taka jaka jesteś bardzo mi pomaga wrócić chyba do szczerości w przeżywaniu wiary i mojego życia. Dzięki Bogu!

  7. Dziękuję za tego bloga, za te słowa, jestem tu po raz pierwszy ale mam nadzieję, że nie ostatni ❤

  8. Dzień dobry Pani Kasiu! Często tu zaglądam, lubię Pani blog. Wczoraj na TVN-ie oglądałam sobie program ” Uwaga” z detektywem Krzysztofem Rutkowskim między innymi – zobaczyłam na jego szyi wyraźnie odsłonięty różaniec. Po programie pomyślałam sobie, że bardzo fajnie byłoby przeczytać na Pani blogu wywiad na temat wiary właśnie tego ciekawego człowieka. Z pozoru twardziel, ale na szczęście swoją siłę upatruje jak widać nie w sobie, a w Bogu, co mnie zaskoczyło…Nie przypuszczałam, że może on mieć jakikolwiek „związek” z różańcem… Pani Kasiu bardzo proszę zrobić z tym człowiekiem wywiad na tym blogu – mało kto rozmawia z tym człowiekiem na temat wiary i widzi w nim jeszcze drugą twarz… Byłoby to niesamowicie ciekawe.. Z Panem Bogiem. pozdrawiam:)

    1. Smutno mi dzisiaj. Nikt mnie nie rozumie. Nawet nie mam siły się pomodlić. Bog milczy od dawna. I ja cierpię też od dawna.

  9. Kasiu, dziękuję Ci za te wszystkie słowa. Wczoraj otrzymałam w prezencie Twoją książkę i to najpiękniejszy dar ostatniego czasu. Nie przez wartość rzeczy ale wartość duchową.
    Dziękuję Ci Ojcze za Kasię, dziękuję Ci Ojcze za to że jesteś dobry!

  10. Dobry wieczór to wcale nie jest proste – takie pisanie o sobie, dziękowanie za piękne słowa dające nadzieję i miłość, otwarcie się na to dobro. Dla mnie to jest zagadką – dlaczego zajrzałam na tę stronę jakiś czas temu a dziś piszę do tego pięknego tekstu komentarz. Jak to jest, że w tym codziennym zabieganiu, szukaniu, ciągłym byciu gdzieś obok swojego życia, nagle pojawia się człowiek, który pokazuje to co każdego dnia umyka uwadze. Gdzieś tam świeci cały czas słońce, uśmiechają się ludzie, są blisko Jezusa. A ja cały czas szukam siebie. A jak znajdę to myślę, że spotkam także Jego.

  11. Kasiu, dostałam wczoraj twoją książkę w prezencie od córki ,dziękuje Ci za nią i Twoje świadectwo,
    na pewno dam przeczytać córce. Z Panem Bogiem.

  12. Kasiu jesteś jak piękny kwiat, który ciągle rozkwita :) Piękna jak róża i tak delikatna :) Gdy na Ciebie patrzę to mam wrażenie, że jesteś bardzo opanowana, kochająca i spokojna. Jest w Tobie coś niesamowitego, co może podarować jedynie Bóg :) Dziękuję mu za Ciebie, za to, że tyle razy Twój blog dał mi impuls do nawrócenia! Odgrywasz ważną rolę dla wielu ludzi ;)

  13. Pani Kasiu, właśnie skończyłam czytać Pani książkę i mam tylko jedną prośbę… Proszę nie przestawać pisać i wydawać. Wszystko co tam jest napisane bardzo pomaga, podnosi na duchu, daje do myślenia i… zbliża do Niego. Dziękuję.

  14. Pani Kasia jest takim aniołem zesłanym od Boga, który pomaga odnaleźć zagubionemu w tym konsumpcyjnym świecie wedrowcy odnaleźć drogę do Boga, czytając książkę otwieram się na niego coraz bardziej. To jest dla mnie taki mały, osobisty cud. Jestem wdzięczna :)

  15. Dzień dobry piękna Duszo ! O Twojej książce dowiedziałem się w trakcie kazania jednego z duszpatsterzy, w bydgoskiej parafii Braci Męczenników. Dzìękuje Jemu za to ,ze wspomniał o Twoim dziele. Dziękuje Tobie ,że tak pięknie piszesz o Panu Bogu. Dzięki takim świadectwom ,moja przyjaźń z Chrystusem jest coraz bardziej głeboka i prawdziwa. Książka ta znajdzie sie napewno w rękach wielu bliskich mi osób. Liczę szczególnie na moc Twojego przekazu w kontekście moich rodziców . Którzy w ostatnim czasie nieco odsunęli sie od wiary ,a w szczegolności od kościoła jako wspólnoty :( Życzę Tobie droga Kasiu spokoju ducha i dobrego zdrowia dla Ciebie i Twoich bliskich ! Ps. Czekam na kolejne Twoje wydania . Bardzo ciekawe mogłyby być świadectwa wiary takich osób jak Ewa Chodakowska czy Tomek Adamek . POKÓJ LUDZIOM DOBREJ WOLI !

      1. Zapomniałem jeszcze o Asi Jędrzejczyk ;) Czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć mi na pytanie jakia jest prawdłowa forma hebrajskiego tłumaczenia słowa duch (wiatr,tchnienie) ? W ksìążce Kasi występuje jako „ruah” ,nastomiast w innych przekazach jakos „ruach” . W dodatku z małym apostrofem nad jedną z liter :) Pytam w kontekście ewentualnego motywu na tatuaż. Z góry dziękuje za pomoc dobrzy ludzie ;)

      2. Pani Kasiu
        Pani książka bardzo mnie poruszyła. Jest taka dla mnie, taka moja, wyrażająca moje czucie i pojmowanie Boga. Boga, który jest Miłością. Mój Bóg nie jest sędzią, który z rózgą w dłoni siecze nieszczęsnego Człowieka.Nie znam takiego Boga.Mój Bóg to Miłość. To Przyjaciel. Cierpliwy i wyrozumiały a przede wszystkim miłujący i troskliwy Ojciec. Czuły na mnie i wszystko co ze mną się dzieje. I taki Obraz Boga noszę w moim sercu.
        Życzę Pani, aby ta inicjatywa nadal prężnie się rozwijała. Niech się dzieje!!
        Szczęść Boże
        Ania

  16. Witam!
    Właśnie skończyłam czytać Pani książkę! Jest absolutnie niesamowita! Nie będę się tutaj rozpisywać nad tym co mnie najbardziej poruszyło, bo o tym chciałabym napisać na swoim blogu polecając wszystkim tę książkę!
    Chciałam jednak koniecznie napisać, że pod koniec czytania, miałam wrażenie jakbyśmy były przyjaciółkami! Jakbym zaraz miała zadzwonić i zaprosić Panią na kawę! (Swoją drogą jeśli będzie Pani tylko w Krakowie to zapraszam na kawkę! Chetnie porozmawiam o naszym Ojcu i o tym jak cudowny cud uczynił wobec mnie i mojego męża – ten cud ma na imię Piotruś <3)
    Jest Pani tak ciepłą osobą, że człowiek ma ogromną ochotę poznać Panią osobiście i posłuchać jak wspaniały jest Bóg i jak cudowne jest życie. Zapraszam na mojego bloga. Tam również jest nasze świadectwo! Nasz Pan działa namacalnie i jest wspaniałym Ojcem, który wie co dla nas jest najlepsze i w którym momencie życia mamy coś otrzymać!

    Pozdrawiam serdecznie w Panu +
    Diana (MarchewkowaMama)

  17. Marzy mi się książka pt. „Bóg w wielkim sporcie” . Świadectwa wiary Roberta Lewandowskiego,Kuby Błaszczykowskiego,Asi Jędrzejczyk ,Ewy Chodakowskiej czy Tomka Adamka . Pewnie też wielu innych sportowców ma swoje przemyślenia związane z wiarą . Także Kasiu do boju :) Niech słowo,ciałem się stanie ;)

Odpowiedz na „NataliaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>