Bóg niegrzecznych dziewczynek

20141219-IMG_1019-2

„Grzeczne dziewczynki pójdą do nieba, a niegrzeczne pójdą tam gdzie chcą” – takie hasło przeczytałam kiedyś na murze. Kiedy myślę „grzeczna dziewczynka” przed oczami widzę pierwszoklasistkę z warkoczykami w mundurku szkolnym i tornistrem pełnym równo zapisanych zeszytów, taką zawsze miło uśmiechniętą z odznaką: wzorowy uczeń.

Nie wiem jak Wy, ale ja ciągle próbuję przed Nim się ugrzecznić. Stanąć równo w pierwszym szeregu, pochwalić się jaka to ja mądra i dobra i piękna, jak fartuszek wyprasowany i jak zasługuje na Jego miłość. Tylko że życie nie jest szkolną akademią, a ze mnie żaden ideał.

Jesteśmy wszyscy słabi i grzeszni. Nieważne na jakich ważniaków będziemy się zgrywać. Właśnie dlatego potrzebujemy Zbawiciela. On przyszedł do grzeszników, a nie do tych, którzy się świetnie mają. To Jego miłość nas ocala, a nie nasze zasługi. Na Jego miłość nie zasłużymy niczym, bo jest uwaga: DARMOWA. Jak mówi papież Franciszek:

„Jego miłosierne oblicze, jaśniejsze od słońca, codziennie jaśnieje nad wami i nigdy nie zachodzi! Odkrycie oblicza Boga czyni życie nowym, gdyż jest On Ojcem zakochanym w człowieku i nigdy się nie znuży rozpoczynaniem z nami wciąż na nowo, aby nas odnowić. Jakże wielka jest cierpliwość Boga względem nas! Zaczyna wciąż od nowa, ilekroć upadamy. Jednakże Pan Bóg nie obiecuje zmian magicznych, nie używa On magicznej różdżki. Lubi zmieniać rzeczywistość od wewnątrz, cierpliwie i z miłością. Delikatnie prosi, aby mógł wejść w nasze życie, jak deszcz zstępuje na ziemię, aby przynosić owoce. Zawsze na nas czeka i patrzy na nas z czułością”

Wiecie jaka jest najlepsza wiadomość świata? Że On kocha tak samo tych z pierwszych ławek kościoła i tych z ostatnich. Nie ważne jak bardzo czujesz się dziś samotny, upodlony, odrzucony i niegodny, jak bardzo ciemno wydaje się być dookoła. On i tak kocha nie tylko te grzeczne dziewczynki.

Wszyscy jesteśmy tak samo słabi. Wszyscy tak samo potrzebujemy Jego miłości.

 

Panie, moje serce się nie pyszni

i oczy moje nie są wyniosłe.

Nie gonię za tym, co wielkie,

albo co przerasta moje siły.

Przeciwnie: wprowadziłem ład

i spokój do mojej duszy.

Jak niemowlę u swej matki,

jak niemowlę – tak we mnie jest moja dusza.

Izraelu, złóż w Panu nadzieję

odtąd i aż na wieki!

(Psalm 131)

Fot. Tolala http://tolala.pl

7 thoughts on “Bóg niegrzecznych dziewczynek

  1. Dziękuję, że napisała Pani nowy tekst. Często sprawdzałam, czy już jest coś nowego. A W czasie przerwy dobrze bylo wracać do tych wcześniejszych :)

  2. „Życie, życie jest nowelą….”, głosi fragment znanej piosenki filmowej. A ja powiem: Życie, to powieść pisana przez Boga, dla ludzi różnego formatu. Wybielić się przed Nim nie da, za to gdy się stanie w prawdzie, poda swą Ojcowską dłoń, przytuli do serca i w lekkim powiewie poprowadzi do domu Ojca.

  3. Siedzę i płaczę.. Łzy lecą mi ciurkiem i za nic w świecie nie mogę ich powstrzymać. ten tekst jest tak bardzo o mnie, i uderza w sam środek mojego serca, duszy, że bardziej się chyba nie da. Trafiłam tutaj przypadkiem i za jednym razem przeczytałam KAŻDEGO posta…nie wiem co mam powiedzieć. Dziękuję Pani.

Odpowiedz na „GAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>