Bóg, który wszystko rozświetla

53450187_1084121445106369_3718759397011226624_n

Wielki Post. Środa Popielcowa. Nowy początek. Kolejna szansa, żeby Jego odnaleźć, żeby siebie samego odnaleźć… Żeby spojrzeć inaczej i zmienić myślenie. Żeby na nowo odszukać dobrą drogę. Żeby usłyszeć, żeby przejrzeć. Żeby poczuć smak. Żeby odkryć sens. We wszystkim co nas uwiera, we wszystkim co tak boli, w naszej codzienności, w naszej gonitwie, w każdej naszej tęsknocie. We wszystkim czego nie rozumiemy. We wszystkim co już tak długo trwa, na co już nawet brakuje siły. W bólu tak wielkim, że niemożliwym do wypowiedzenia. W każdej pustce.

53359553_2343294079283703_5678610432248512512_n

Kolejna szansa, żeby bezkarnie zamilknąć. Żeby w końcu nie mieć żadnej opinii – najlepiej stanowczej, tu i teraz. Nie być po niczyjej stronie. Nie musieć nic udowadniać sobie ani nikomu. Żeby na pustyni wielkiego miasta zatrzymać się i usłyszeć ptaki, które już zwiastują wiosnę. Odwzajemnić radosny uśmiech dziecka wysłany tylko do nas, przyjąć przyjazne merdanie psa, poczuć ciepły wiatr na twarzy i przymknąć na dłuższą oczy i nie przeoczyć tego momentu.

Kolejna szansa, żeby do klatki swojego ciasnego i zmęczonego serca wpuścić trochę Jego blasku i w tym blasku odetchnąć świeżym powietrzem: wolnym od urazów, od lęku, od kłótni, od obwiniana, od rozpamiętywania, od zamartwiania, od ocen. Żeby w tym powietrzu i świetle zwyczajnie odpocząć. Żeby na nowo odkryć piękno, dobro, wzruszenie, radość z prostych rzeczy. Żeby odpocząć od pustych słów. Żeby ucieszyć się kolorami i ciszą.

52908279_249149179357933_811806749462888448_n

53289748_672336363186019_7846793271404658688_n

Jest taka latarnia na pewnej pięknej szerokiej plaży na Fuerteventurze. Z jakiegoś powodu bardzo lubię to miejsce. Znalazłam tam nawet swój punkt widokowy, w barze z białych desek przy plaży. Zamawiam tam kawę w szklance i po prostu patrzę. Kiedy widzę tę latarnię zawsze myślę o Nim. O tym jak potrzebne to Jego światło w moim mroku. Że bez Niego tylko ciemność, że bez Niego nic nie ma sensu. Że bez Niego wszystko traci smak.

Ludzie, relacje, praca, wydarzenia, porażki i sukcesy, radości i rozczarowania, dobre i złe sny – odchodzą i przychodzą. Wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie. Gwałtownie, intensywnie, głośno biegnie życie z lajkami na Facebooku, wynikami sprzedaży i oglądalności, zestawieniami wydatków pisanymi ołówkiem na kartce, plusami i minusami „czy to się opłaca” w tle. Wszystko dookoła krzyczy. Każdy na wszystkim się zna. Każdy jest najlepszy, najpiękniejszy i koniecznie ma racje, a jak się nie podoba to możesz wcisnąć „unfollow” i spadaj. Już cię nie ma. Dzisiaj jesteś dla kogoś całym światem, jutro nie będzie cię znał. Nigdy nie wiadomo, jak wypadniesz w rankingu i czy jeszcze się nadajesz. Ocenią cię, osądzą i zostaniesz sam. Rozczarowanie ludźmi. Rozczarowanie sobą. Bezsilność.

Tylko Jego miłość wolna od zakłamania, od ocen, od rozliczania, od pretensji, od targów i humorów, niezmiennie wierna trwa. Oświetla wszystko. Wystarczy, że Jest, że nie tracę Go z oczu i wszystko znowu nabiera sensu. Bóg jest dobry. Bóg jest prosty. On tylko niezmiennie kocha. Tak jak latarnia świeci w każdą naszą noc, żeby po raz kolejny pokazać drogę zbłąkanym, zagubionym, zmęczonym tułaczką, żeby podnieść tych, którzy rozbili się o skały.

53279015_2141758562570577_3270013100731924480_n

Przyjdź Boże i opatrz nasze rany, ukryte pod perfekcyjnymi uśmiechami. Przyjdź Boże i przynieś trochę powietrza do naszych serc i głów tak zmęczonych i tak przyzwyczajonych do bylejakości, że już przestały walczyć o dobro, miłość, piękno. Przyjdź i przypomnij nam nasze najpiękniejsze marzenia. Przypomnij znaczenie piękna, bezinteresownej życzliwości, dobra, skromności, zaufania, zwyczajnej miłości. Odbuduj w nas życie. Zaświeć z całą mocą i z łaską, żebyśmy mogli zobaczyć wszystko w nowym świetle. Przyjdź i jeszcze raz powiedz nam do serca, jacy jesteśmy ważni, jacy jesteśmy piękni. Tak po prostu. Przyjdź i w końcu uwolnij nas!

 

 

14 thoughts on “Bóg, który wszystko rozświetla

  1. Jak ja długo czekałam na Twój post. Idealny dzień, idealny moment :)

    P.S. Widziałam na stronie wydawnictwa WAM zapowiedz Twojej nowej książki :) To będzie piękna Wiosna :)

  2. Piękny tekst ! Dziękuję za niego ! :) „Przyjdź Boże i przynieś trochę powietrza do naszych serc i głów tak zmęczonych i tak przyzwyczajonych do bylejakości, że już przestały walczyć o dobro, miłość, piękno. „

  3. Przepiękny tekst!
    Wszystko co ja czuję.
    W wirze mojej wspinaczki na szczyty kariery czuję niedosyt i pustkę. Bardzo bym chciała pogłębić moją relację z Bogiem…
    „Żeby odkryć sens w każdej tęsknocie…” Cudnie to napisałaś❤️

  4. Pani książka Bóg w wielkim mieście pomogła mi. Boję się nadal ale teraz już ufam Bogu. Bo myślałam że zrobiłam coś złego dlatego moja córka znowu jest chora. Ale teraz już wierzę że wszystko będzie dobrze bo On czuwa nad nią. Myślałam że wszystko zyciu zależy od nas. Niektóre fragmenty książki są o mnie. Jej lektura dała mi spokój i ukojenie którego nie mogłam znaleźć. Dziękuję i pozdrawiam.

  5. Popłakałam się, dziękuję, te słowa trafiły w sam punkt. Tego właśnie potrzebuję, świeżości, prostoty, Jego miłości

  6. Bóg, tak to Bóg jest ważny. Nie ksiądz. Tylko Bóg. Pamiętajmy o tym w świetle afer kościelnych.Od Boga się nie odwracajmy bo odwrócimy się od siebie. On jest w nas.

Odpowiedz na „PatrycjaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>