Bóg, który mnie odwiedził

69476625_1317035945147284_2987289031567474688_n

To miał  być zwykły dzień, taki jak wszystkie inne. Tymczasem do mojego domu przyszedł sam Bóg…

Szłam sobie do ogrodu przy domu rodziców z miską prania powiesić pościel, kiedy nagle zobaczyłam przed domem ją. Drobna kobieta ze starym zielonym rowerem i małym plecakiem. Łamaną angielszczyzną pytała o nocleg. Była Niemką. Przyglądam się jej przez chwilę. Pomyślałam, że to dziwne, że podróżuje sama. Szczupła, krótkie włosy, spokojna, skromna, jakby trochę zawstydzona stała ze swoim rowerem. Nagle spostrzegam przy jej plecaku małą muszelkę – symbol pielgrzymów idących szlakiem Camino. Wszystko stało się jasne.

Camino Polaco, czyli polska droga to jeden ze szlaków w ramach drogi św. Jakuba. Łączy się z innymi drogami jakubowymi w Niemczech, aby przez Francję móc dojść tędy do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Właśnie przez moją rodzinną Kruszwicę przebiega szlak Camino Polaco.

Pokoje wolne są. Odstawiamy więc rower naszego niezwykłego gościa. Zaparzam kawę. Jak prosi „po polsku” czyli tradycyjną „plujkę” parzoną z fusami. Pijemy ją w ogrodzie z widokiem na drzewo czereśni. Kobieta opowiada swoją wzruszającą historię drogi. Jak każdy pielgrzym i ona niesie swoją szczególną intencję. Kiedy siedzi tak obok czuję wdzięczność, że mogłam się z nią podzielić zwykłym gestem, filiżanką kawy, gościnnością. Znowu sobie przypominam, ile dobra mam w życiu. Na widok ciasta uśmiecha się wzruszona. Ten kawałek czekał właśnie na nią, chociaż dziś rano o tym nie wiedzieliśmy. Chyba dobrze jej w naszym otwartym na cuda domu.

To miał być taki zwykły dzień, ale jak mówi stare polskie przysłowie: gość w dom, Bóg w dom. Więc Bóg zagościł dziś w moim domu. Przyniósł ze sobą modlitwę, którą dzielę się z Wami. Jutro mój gość na zielonym rowerze rusza dalej w stronę Trzemeszna, a później Wrocławia, niosąc ze sobą plecak, intencję i muszelkę. Jeśli zobaczycie gdzieś taką kobietę, przyjmijcie ją proszę ciepło.

69247465_723308791440940_1146712214552444928_n

A oto ta modlitwa, którą mi zostawiła. Niech Was prowadzi na wszystkich waszych drogach, dokądkolwiek pójdziecie. Bo przecież wszyscy jesteśmy tu tylko i aż pielgrzymami. Dziś gościmy innych, jutro sami ruszymy w drogę i będziemy potrzebować gościny, filiżanki kawy, a może tylko dobrego słowa, błogosławieństwa…Niech Wam dobry Bóg błogosławi.

Błogosławieństwo Pielgrzymów

 

Niechaj Pan idzie przed tobą,

aby wskazywać ci właściwą drogę.

Niechaj Pan będzie obok ciebie,
aby objąć cię ochronnym ramieniem i cię chronić.
Niechaj Pan będzie za tobą,
aby cię ochronić przed fałszywością złych ludzi.
Niechaj Pan będzie pod tobą,
aby cię podnieść, gdy upadasz i wyciągnąć z upadku.
Niechaj Pan będzie w tobie,
aby cię pocieszyć, gdy jest ci smutno.
Niechaj Pan będzie wokół ciebie,
aby cię strzec, gdy inni napadają na ciebie.
Niechaj Pan będzie ponad tobą,
aby cię błogosławić.
I tak niechaj cię błogosławi

9 thoughts on “Bóg, który mnie odwiedził

  1. Dzień dobry,
    Otwieramy oczy w wierze i cudnie, że odczytujemy takie znaki :)
    Pielgrzymująca Pani…hmmm…. ponad dwa lata temu na swojej drodze miałam podobną sytuację, w nieoczekiwanym miejscu, w podróży, przystanek, stacja benzynowa, chwila na łyk kawy podchodzi On-człowiek pielgrzym ze swoją historią życia. Chwila na długość wypicia kawy i już wiedziałam podobnie, iż odwiedził a może bardziej stanął na mojej drodze Bóg. Wracam często myślami do tego dnia, a dziś modlę się porannie za nas wszystkich którzy pielgrzymują :)
    Dobrego dnia !

    1. Dziękuję Elwira za Twoją historię i polecam Twojej modlitwie czwórkę moich przyjaciół, którzy własnie idą szlakiem Camino…

  2. Jestem, już ich pamiętam i zgodnie z poleceniem, wzmacniam te czwórkę i polecam w mojej modlitwie :) Niech siła będzie z nimi :)

  3. Piękna historia. Jak dobrze trafić na tak dobre, ciepłe osoby…
    Pani Kasiu czy orientuje się Pani czy można gdzieś internetowo zamówić taki piękny kolorowy różaniec z Medjugorie jaki Pani posiada?

  4. Taki post podnosi na duchu. Dopiero dzisiaj tu trafiłam, ale warto było.
    Takie świadectwo bywa lepsze niż katecheza.

    Załączam pozdrowienia…

  5. Kasiu, czy szlak Camino był/jest szczęśliwy i sprzyjający dla idących przyjaciół ? Dotarli już do celu ?
    Mam ich w myślach i na paciorkach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>