Bóg, który daje więcej

20141219-IMG_1019-2

Rok 2017 to był dla mnie niezwykły rok, w którym Bóg dał mi się poznać szczególnie z dwóch stron. Po pierwsze jako dobry Tata, który zna moje serce. Po drugie jako Ten, który daje więcej, niż mogę sobie zamarzyć.

To pierwsze odnosi się do słów, które prowadziły mnie szczególnie w tym minionym roku:

„Powierz Panu swoją drogę

i zaufaj Mu: On sam będzie działał”

(Ps 37,5)

Wiem, że wszystkie najpiękniejsze rzeczy, które mnie spotkały w obfitości były darem od Niego. Zaczynając od przygody, jaką było wydanie książki, niezwykłe spotkania w całej Polsce, rozmowy i maile, których nigdy nie zapomnę przez tych wszystkich cudownych ludzi, których spotkałam i z którymi miałam szczęście spędzić niezapomniane chwile. Każdego dnia czułam jak On niczym najlepszy Tata prowadzi mnie dzień po dniu niezwykłymi i pięknymi drogami, a nawet kiedy pomyliłam drogę, zawsze mnie wyciągał z tarapatów i pozwalał poznać prawdę. Nie zawsze wygodną, ale uwalniającą. On wyciągał mnie z błota. Opatrywał moje rany. Pocieszał. Dawał i daje nieustannie pokój serca, radość i nadzieję.

Rok 2017 to był dla mnie rok błogosławieństw, o których nawet nie śniłam. On dawał więcej i wspanialej, niż odważyłabym się zamarzyć. Spotkani ludzie i ich niezwykła zaskakująca czułość, odwiedzone miejsca, a przede wszystkim wszystko to, co wydarzyło się w zaciszu mojego serca…

„Raduj się w Panu,

a On spełni pragnienia twego serca.”

(Ps 37,4)

On spełnił tyle moich pięknych pragnień. On codziennie pokazuje mi świat na nowo. Bez Niego nic nie jest możliwe.

Rok 2017 to rok piękny, dobry i obfity. Rok, za który czuję nieskończoną wdzięczność. Rok błogosławieństw.

Nie wiem co mnie czeka za zakrętem, ale u progu 2018 wiem jedno. On naprawdę jest dobry, jest blisko, On naprawdę jest Miłością.

kasia-kamila-tomek-male-29-2

W ten Nowy Rok wchodzę z tym fragmentem w sercu:

„Ale teraz tak mówi Pan,

Stworzyciel twój, Jakubie,

i Twórca twój, o Izraelu:

„Nie lękaj się, bo cię wykupiłem,

wezwałem cię po imieniu; tyś moim!

Gdy pójdziesz przez wody, Ja będę z tobą,

i gdy przez rzeki, nie zatopią ciebie.

Gdy pójdziesz przez ogień, nie spalisz się,

i nie strawi cię płomień.

Albowiem Ja jestem Pan, twój Bóg”

(Iz 43, 1-3)

Wiem, że cokolwiek się wydarzy, On będzie zawsze przy mnie gotów codziennie kochać, podnosić, wybaczać i obdarzać na nowo. Jego miłość jest bezinteresowna. Jego miłość jest wierna. Jego miłość jest miłosierna.

W tym Nowym Roku życzę Wam i sobie odwagi do spełniania swoich najpiękniejszych marzeń z Nim, bo On naprawdę jest blisko, wszystko widzi, wszystko wie. Każdemu z nas chce pobłogosławić. On zna Cię lepiej, niż myślisz.

Więc zanim zrobisz pierwszy krok w ten Nowy Rok 2018 złap Go za rękę i już nie bój się. Odważ się w końcu zawalczyć o swoje marzenia. Odkop je z zakurzonego pudełka i uwierz, bo naprawdę nie jesteś sam, bo jest przy tobie Ktoś, kto Ci dobrze życzy. Może zaskoczy Cię jak pasjonująca podróż jest przed Tobą. Czasami poczujesz się jak na roller coasterze. Nie zawsze będzie łatwo, ale trzymaj Go mocno, nie puszczaj. On jest światłem, życiem, prawdą. On jest Miłością…

Dziękując także za Was, za wszystkie modlitwy, maile, spotkania i każdy moment dzielenia się doświadczeniem wiary w wielkim mieście dedykuje Wam podobnie jak na początku ubiegłego roku te życzenia i mój ulubiony ostatnio utwór TGD.  Miejcie się najlepiej!

Wasza Kasia

 

Możesz mieć wady, być lękliwy i czasem poirytowany, ale nie zapominaj, że Twoje życie jest największym przedsiębiorstwem świata. Tylko Ty możesz zapobiec jego fiasku.

Wielu Cię ceni, podziwia Cię i Cię kocha. Chciałbym, żebyś pamiętał, że być szczęśliwym, to nie znaczy mieć niebo bez burzy, drogę bez wypadków drogowych, pracę bez wysiłku, relacje bez rozczarowań.

Być szczęśliwym to znaleźć siłę w przebaczaniu, nadzieję w walkach, bezpieczeństwo na scenie strachu, miłość w niezgodzie.

Być szczęśliwym nie znaczy tylko doceniać uśmiech, ale też zastanawiać się nad smutkiem. To nie tylko świętowanie sukcesów, lecz także uczenie się na błędach. To nie tylko czucie radości pośród aplauzów, ale bycie radosnym anonimowo.

Być szczęśliwym to uznać, że warto żyć, pomimo wszelakich wyzwań, nieporozumień i kryzysów.

Być szczęśliwym to nie fatum losu, ale zdobywanie przez tych, którzy potrafią podróżować wewnątrz siebie samego.

Być szczęśliwym to przestać czuć się ofiarą problemów, a stać się bohaterem własnej historii.

To przemierzać pustynie w głębi siebie, umiejąc jednak odnaleźć oazę w zakamarkach swojej duszy.

To każdego ranka dziękować Bogu za cud życia.

Być szczęśliwym to nie bać się własnych uczuć.

To potrafić mówić o sobie. 

To mieć odwagę usłyszeć „Nie”.

To czuć się bezpiecznie, przyjmując krytykę, nawet jeśli niesłuszną.

To całować dzieci, przytulać rodziców, przeżywać poetyckie chwile z przyjaciółmi, nawet jeśli nas ranią. 

Być szczęśliwym to pozwolić, by stworzenie, które jest wewnątrz nas, żyło w wolności, radości i prostocie.

To być tak dojrzałym, by móc powiedzieć: „Pomyliłem się”.

To być tak odważnym, by powiedzieć: „Przebacz mi”.

To mieć taką wrażliwość, by wyznać: „Potrzebuję cię”.

To potrafić mówić: „Kocham cię”.

Niech Twoje życie stanie się ogrodem okazji, by być szczęśliwym…

Abyś w Twoich wiosnach był miłośnikiem radości.

Abyś w Twoich zimach był przyjacielem mądrości.

A kiedy pomylisz drogę, abyś zaczynał od nowa.

Bo tak będziesz miał większą pasję życia.

I odkryjesz, że być szczęśliwym to nie znaczy mieć perfekcyjne życie.

Ale używać łez, by nawadniać tolerancję.

Używać przegranych, by doskonalić cierpliwość.

Używać błędów, by rzeźbić duchowy pokój.

Używać bólu, by kamienować upodobanie.

Używać przeszkód, by otwierać okna intelektu.

Nigdy nie przestawaj…

Nigdy nie rezygnuj z ludzi, których kochasz.

Nigdy nie rezygnuj ze szczęścia, bo życie jest niewiarygodnym spektaklem!

 

 

Zdjęcia: Tola Martyna Piotrowska

35 thoughts on “Bóg, który daje więcej

  1. Po przeczytaniu tego wszystkiego w książce, którą przyniósł Mikołaj w te święta i właśnie ją skończyłam czytać, zaglądam z ciekawości – co to za blog i w Sylwestra taki wpis, to…. On do mnie mówi.

    JA TEŻ CHCĘ BYĆ URATOWANA PRZEZ NIEGO!

    I to wszystko wiem i zawsze wiedziałam, tylko zapomniałam .
    Teraz nie chcę już nigdy zapomnieć.
    Od 2018 Steruj moim życiem i nie pozwalaj mi już nigdy zapomnieć , bądź zawsze koło mnie i spraw moje życie szczęśliwym
    Dzięki za to …. przypomnienie

    Ilona

    1. Ja też dostałam na Święta książkę Kasi! Jest wspaniała, porusza serce, w tych miejscach których Bogu jeszcze nie oddałam, uczy, pociesza.
      A ten wpis i słowo na Facebooku to odpowiedź na moją dzisiejszą niesmiałą modlitwę… Nasz Bóg jest wielki… Czekają mnie zmiany w tym nowym roku, pragnienia noszone w sercu, a tu taka piękna odpowiedź. Może to zakręcone co napisałam, bo nie wypowiedziane do końca, ale chcę dziś podziękować Bogu za to że daje mi doświadczyć tego, że jest, że kocha, że się nie poddaje i zawsze szuka do mnie drogi. A Tobie Kasiu życzę Miłości, radości w codzienności i dobrych ludzi wokół na ten Nowy Rok.

  2. Chciałam tylko jeszcze dodać, że jakoś mi teraz radośniej i patrzę na wszystko inaczej. Tak bardzo chcę w tym wytrwać i aby praca nie spowodowała znów , że zapomnę o Nim

    Ilona

  3. Kasieńko! Dziękuję za ten wpis, bo wlał w moje serce wiele pokoju i radości, a w trakcie lektury oczy zaszły łzami… Jakiś czas temu skończyłam też czytać Twoją niezwykłą książkę, którą dostałam w prezencie ślubnym. Ubogaciła mnie i pozwoliła inaczej spojrzeć na parę rzeczy.
    Niech dobry Bóg hojnie błogosławi Ci w nowym roku i nieustannie trzyma za rękę, zapewniając o swojej Miłości i bliskości! Idź odważnie przez życie, czerpiąc z niego jak najwięcej!
    Pozdrawiam Cię ciepło i przesyłam moc uścisków :)

  4. Pani Kasiu!
    Dziękuję Pani za te słowa, za książkę. Jest Pani dla mnie przykładem jak żyć Bogiem. :)
    ściskam mocno
    Karolina :)

  5. Mam dzisiaj gorszy dzień w bardzo trudnym roku. Gdyby nie nasz Ojciec nie dotarłybym do teraz. Jezu ufam Tobie.
    Książka, blog a od jutra kalendarz oraz przesłanie dzisiejszego wpisu to dla mnie przypomnienie, że nie jestem sama, bo On czuwa nade mną w każdej porze. Po prostu dziękuję, a za chwile idę do Kościoła podziękować i prosić o dalsze wsparcie.

  6. Kasiu dziękuje Ci za to , że jesteś ! Wiem że to frazes , ale najzwyczajniej w świecie czuję wdzięczność za to co czynisz. Życzę Tobie wszelkich błogosławieństw w nadchodzącym roku. Niech Jezus Chrystus oraz Aniołowie mają Ciebie oraz Twoich bliskich w swojej opiece . Niechaj będzie w Tobie wiele pokory,zrozumienia i ufności .
    Dla mnie będzie to niewątpliwie rok przełomowy , gdyż osiągne w nim wiek „Chrystusowy” . Oby dobry Pan Bóg umacniał Nas wszystkich w wierze i napełniał nieustannie Nasze serca wiarą , nadzieją oraz miłością :) Pokój ludziom dobrej woli !

  7. Bardzo lubię Pani wpisy, ich minimalistyczną formę a jednocześnie bogatą treść. Może będzie ich trochę więcej w nowym roku? :)

    Pozdrawiam, z Bogiem!

  8. Od dwóch miesięcy szukam motywacji do moich działań bo ktoś potrafi zranić. Te słowa trafiły w sedno czego pragnę i muszę w to uwierzyć. To jest to czego szukałem. Kasiu niech Cię Pan błogosławi, że podbudowujesz serca innych. ☺

  9. Witam Kasiu, chciałam złożyć w tym 2018 roku wiele miłości i cierpliwości , spokoju ducha. Sama sobie tez tego życzę , a przedewszystkim dużo wiary, bo chyba gdzieś znikła , Mam tylko same problemy , choroby , nie radzę sobie i pewnie gdzieś ta wiara uciekła. Tak bardzo chce ja odzyskać

  10. Dzisiaj skonczylam czytac Pani ksiazke, ktora odkrylam dokladnie wtedy kiedy potrzebowalam takiego duchowego wzmocnienia. Ta lektura daje nadzieje, otuche, siłę, zaprasza do szczęścia. Bardzo dziękuję za wszystkie poruszenia, ktore Pani ksiazka wywolala w moim sercu. Bede do niej wracac.
    Niech Pan Bóg Pani błogosławi i dalej tak cudownie prowadzi.

  11. Pani Kasiu piękny wpis :-) Mi nasz Tato ukazał się, jako ten, który podnosi nas, kiedy już sami leżymy w błocie i nie mamy siły unieść nawet głowy … To jest taka MIŁOŚĆ, która nie pyta : Dlaczego? Gdzie byłeś do tej pory? Ale z czułością obejmuje i mówi : Dobrze, że wróciłaś moja córko, tak długo czekałem :-) Na Nowy Rok, życzę Pani, sobie i wszystkim wokół, aby każdego dnia na nowo dawali się podnieść Bożej Miłości :-) Niech Wam kochani nigdy nie zabraknie wiary w Tego, który z miłości nas powołał :-)

  12. Pani Kasiu czekałam niecierpliwie na ostatnie wpisy.
    A ten wniósł wiele spokoju i refleksji w moje zagubione i przytłoczone serce. Bardzo dziękuję za te niezwykłe słowa. Ubiegły rok był dla mnie jednym z najtrudniejszych w życiu, nadal zmagam się z konsekwencjami tego co się zdarzyło ale… wierzę i ufam mojemu Bogu, bez Niego nie miałabym tyle siły i nadziei…

  13. Ostatnio trochę czytam na tematy religijne, to dla mnie wzmacniające i wzbogacające duchowo lektury. Zapraszam na „GodzinaZksiazka.blogspot.com A teraz czas na książkę „Bóg w wielkim mieście”, którą właśnie odnalazłam w spisie z 2017roku. Lepiej późno niż wcale ;)

  14. Dziekuje za ten wpis <3 Wierze, ze trafilam na niego nie przez przypadek – przechodze przez troche trudny dla mnie czas… Czytalam i lzy laly mi sie po policzkach. Nadzieja chyba odzyla. Z serca i tak po prostu – dziekuje :)

  15. Książkę przyniosła mi przyjaciółka, która widziała jak mocno cierpi moja dusza, w chwilach zwątpienia, w chorobie jaka jest depresja i nerwica lekowa. Zaczęłam czytać słowa Pani Kasi i tych wszystkich znanych ludzi, którzy wydawało sie tacy „perfekcyjni”. Zmieniam sie z dnia na dzień, Czuje jak zbliżam sie do Niego. W spowiedzi po 6 latach ksiądz powiedział mi: Bóg sie cieszy dzis, ze sie z toba spotyka po tak długim czasie…. moje nogi sie ugięły i poczułam jakby stanął obok sam Bóg. Pani Kasiu dziękuj za odwagę napisania tak kontrowersyjnej książki w czasach, gdzie zapominamy… Dala mi Pani natchnienie do szukania Boga w życiu codziennym i juz mysle ze go znalazłam ❤️

  16. Bóg nie istnieje, to tylko wymyśł ludzki, który pozwala świadomości zmierzyć się z faktem rozpadu ciała na atomy po śmierci.

  17. Czytając ten wpis stwierdzam,że idealnie wpisuje się w przeżywanie Wielkiego Postu. Właśnie takiego Boga teraz odkrywamy. Boga który ukochal nas do końca, który umarł za nas i wyzwolil z niewoli grzechu. Na krzyżu nie znajdujemy Boga sukcesu tylko Boga miłości. Pozdrawiam.

  18. Bardzo przyjemny blog, choć bardziej wolę Kasiu ciebie słuchać, twoje świadectwa zawsze podnoszą mnie na duchu, dziękuję ci za to.
    Napisałaś, że Bóg zawsze daje więcej, to bardzo pokrzepiające, choć niestety ja sama mam odczucie, że moje modlitwy nie dają owoców. Być może nie mam w sobie łaski, a może nie potrafię zobaczyć, możliwe też, że potrzebny jest czas, bo rany w sercu zbyt głębokie. „Chwyciłam się” jednak Boga i puścić nie chcę, bo ufam, że kiedyś będzie trochę lżej, że dzięki Niemu daję radę, choć czasem siły brak.
    To bardzo ważne i cenne, że osoby takiej jak ty Kasiu chcą dzielić się swoimi doświadczeniami. Pisz, mów, bo bardzo tym pomagasz. Pozdrawiam :-).

  19. A w ogóle to przepraszam Pani Kasiu, że tak sobie pozwoliłam zwracać do Pani na ty
    To zapewne jest wynik częstego słuchani Pani słów, które wywołuje takie uczucie trochę bliskości i sprawilo, że nieświadomie przekroczyłam pewną granicę :-).

  20. Bardzo dziękuję za Twoją książkę. Dla mnie najcenniejszy dar w niej obecny to móc modlitwy. Na moim etapie to ważna wskazówka. Życzę Ci wierności Bogu i spełnienia mażeń. Pozdrawiam serdecznie Kasia spod Poznania

  21. Bóg zawsze daje więcej – daje z Siebie 100%, niezależnie od tego, czym te 100% jest; miłością, radością, pokojem, gniewem, ale to jest zawsze pełnia.

Odpowiedz na „TerazplAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>