O mnie

20141219-IMG_0982

Bizuu\Fot: tolala.pl

Witaj na moim blogu Bóg w wielkim mieście. Ten blog powstał z potrzeby serca. Postanowiłam podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem Boga i doświadczeniem ludzi, którzy spotkali Boga w codzienności swojego życia w wielkim mieście. Bo kiedy Bóg przychodzi do człowieka i robi w jego życiu to, co zrobił w moim, to trudno o tym milczeć i chciałoby się na każdym rogu krzyczeć: On naprawdę jest! Tu i teraz. Bliżej niż myślisz. Kocha nas. Szuka. Chce naszego szczęścia. Nie ma dla Niego rzeczy niemożliwych. Nigdy z nas nie rezygnuje, nawet jeśli my już sami zrezygnowaliśmy. U mnie właśnie tak to się zaczęło. Przyszedł do mojego życia nagle, jak wiatr i zmienił wszystko. Jeśli tu zajrzałeś to uważaj, bo może właśnie dotyka też Ciebie…

Nazywam się Kasia Olubińska i jestem:

  • dziennikarką programu „Dzień dobry TVN”
  • autorką cyklu „Kobieta w religiach świata”
  • katoliczką w wielkim mieście
  • marzycielką
  • żeglarką
  • wiecznym niedowiarkiem
  • córką Boga

Pracowałam dla:

  • TVN
  • TVP2
  • Telewizji Puls
  • Polsatu
  • Zodiak Television
  • TVN24
  • TVP Bydgoszcz

Moje wywiady o Bogu, wierze i Kościele możesz obejrzeć tutaj

i przeczytać tutaj:

Jeśli chcesz się ze mną podzielić swoim doświadczeniem Boga napisz do mnie na:

  • kontakt@bogwwielkimmiescie.pl

 

 

68 thoughts on “O mnie

  1. Czegoś takiego potrzebowałam ! Daje mi to wiarę, że Bóg w dzisiejszych czasach nie został zapomniany. Dziękuję, że odważyłaś się o Nim pisać ! Oby tak dalej :)

  2. Szczęść Boże Pani Katarzyno!
    Zaskoczyła mnie Pani tym swoim pisaniem. Jestem osobą wiekowo z pokolenia Pani rodziców.Kilka lat temu przeżyłam nawrócenie, Bóg mnie zadziwił i robi to ciągle. Chwała Panu! Pragnęłam podzielić się z ludżmi tym zadziwieniem ale oni nie chcą lub nie umieją rozmawiać o Bogu.Pewnie przekaz był kiepski! Nie znam Pani z telewizji gdyż po nawróceniu oddałam telewizor, weszłam na Pani bloga po przeczytaniu artykułu w Gościu Niedzielnym. Tak, myślę tak jak Pani. Bóg jest Miłością (Caritas), więcej, Bóg jest Miłosierdziem Samym (Charitas) i trzeba o Nim mówić, aby trafiać do pokolenia mojego syna, do Pani pokolenia.Tak nam dopomóż Bóg! W Pani tekstach ( nie przeczytalam wszystkich, sorrry) akcenty padają na nadzieję, a ja akcentowałabym grzech bo to znam z autopsji(co nim jest, po co, i z czym to się je?).Forma Pani pisania jest chyba bardzo trafna, oby trafiała do naszych dzieci. Dziękujemy.! Teraz będie o mnie . Moje pokolenie lubi Kościół taki jaki jest,nic bym w Nim nie zmieniła. Lubię Jego zapach, Jego chłód, kwiaty, złocenia, pracę czerni. Gdyby przez tydzień zamknąć wszystkie kościoły z powodu np. remanentu…Kościół to nie tylko dom z kamieni i złota, Kościół to serc wspólnota i sam Chrystus jest Jego głową. Moim guru religijnym jest pani prof. Wanda Półtawska . Kobieta skała, staruszka, nigdy nikogo takiego nie spotkałam. W internecie są jej wykłady dla młodzieży. Gorąco polecam, chociaż jest niemedialna . Pozdrawiam

  3. Przeczytałam w GN19 Pani wywiad pt. ”Bóg czeka w SPA” i zaskoczyło mnie Pani stwierdzenie że ,,… nie istnieje portal internetowy dla kobiet wierzących, które chcą pogłębiać swoją wiarę, relacje rodzinne, a jednocześnie dbać mądrze o swoje ciało, potrzeby, rozwijać się zawodowo.”
    Znam taki blog który powstał już w 2012r. to ,, Dzielne niewiasty” http://dzielneniewiasty.blogspot.com/search/label/O%20nas
    Można w nim znaleźć wszystkie te tematy o jakich by chciała Pani, oraz każda kobieta wierząca przeczytać. Projekt ma wielu zwolenników i czynnych uczestników licznych spotkań, kursów, warsztatów itp.na tematy jak najbardziej kobietom potrzebne. Regularne spotkania odbywają się w kilku miastach Polski m.in. Krakowie, Wrocławiu, Warszawie. Polecam. Myślę że to nie jedyny blog o takiej tematyce. Chwała Bogu!

  4. Witam serdecznie!!! Gratuluje pomysłu p. Kasiu i życzę wytrwałości i światła Ducha Świętego, a by On „podpowiadał” myśli i pomysły, aby trafiać do serca tych, którzy będą czytać… Pozdrawiam :-)

  5. No wszystko ok . Pisze Pani bloga o Bogu, pracuje w TVN bryluje na salonach a czemu nie jest Pani matką i zona????? Zabrakło czasu????? Pachnie mi czymś kompletni nie prawdziwym.

    1. E tam… :), a ja właśnie miałem zapytać, czy Pani Kasia ma męża :)

      Przy okazji, nie wszystko co drewniane, z kolorem i „kilkukątne” nazywa się kredką. P. Bóg ma zawsze indywidualny plan.

      t+

    2. Coz nie prawdziwego jest w tym ze mloda kobieta, ktora jest wciaz singielka, dzieli sie swoimi doswiadczeniami o Bogu???
      Ja sama jestem po 30-stce, katoliczka, gleboko wierzaca i nie jestem ani matka ani zona, bo Bog przygotowal taka wlasnie sciezke dla mnie i tak, a nie inaczej poukladalo mi sie zycie. Dlatego mam taka nadzieje, ze to wszystko jeszcze przede mna. Nie osadzajmy innych jesli nie znamy ich historii, bo mozemy ich tym bardzo urazic!
      Pani Kasiu, wielki szacun za to co Pani robi. W dzisiejszych czasach trzeba miec prawdziwe „jaja” zeby otwarcie i glosno mowic o Bogu. I super, ze sa jeszcze tacy ludzie jak Pani :) Pozdrawiam :) Maja.

    3. Bo ludzie mają różne drogi w życiu, czy też pani, pani Marzeno (imienniczko moja) uważa, że każda kobieta to musi być i dziecko, „być żoną”?

    4. Czlowiek dobrze wychowany nie zadaje takich glupich pytan, bo po prostu nie wypada. Na niektore sprawy nie ma sie czasem wplywu i trzeba jedynie zawierzyc Bogu.
      Bycie matka i zona, to koniecznosc? Co wobec tego z osobami samotnymi, bo takie tez sa wsrod nas? Sa bezuzyteczne?
      P.S. Prosze wybaczyc pisownie, ale nie mam polskich znakow.

    5. Pozdrawiam serdecznie i ciekaw jestem czemu uważa Pani ,że żeby być prawdziwą w świadectwie to powinna być matką i żoną.Bóg uświęca człowieka w każdym stanie .

    6. Uważam, że to nie Pani sprawa, czy Pani Kasia ma Męża/Dzieci.
      A jak w Pani życiu się wiedzie? Tylko tak szczerze proszę…
      Pozdrawiam naprawdę serdecznie.
      Dominik

  6. Do Marzeny. Można być też powołanym do bycia samym (uwaga: nie samotnym!!!) i nie trzeba mieć męża i dzieci żeby pisać o Bogu i być dobrym człowiekiem pełnym wiary, nadziei i miłości.

    Pozdrawiam panią Kasię :) wspaniały pomysł z blogiem!!! Wszelkiego dobra

  7. Cieszę się, że jest taki blog, gdzie porusza Pani tematy związane z Bogiem i wiarą :) Bardzo potrzebne są takie słowa w czasach, gdzie autorytami są osoby występujące w programach typu Warsaw Shore i promowanie rozwiązłości i życia bez konsekwencji.
    Pozdrawiam!

  8. Fajnie ze powstał taki blog i prowadzi go ktoś kto nie wstydzi się swojej wiary i teraz nawet ja jestem dumna z tego że wierzę w Boga i będę się tym chwalić.

    Pozdrawiam i oby coraz więcej ludzi nie traktowalo wiary jako obciachu

  9. Pani Kasiu, dziękuję za tego bloga. świetnie sie go czyta. Gratuluje odwagi mówienia w tv o Jezusie. Ciesze sie ze w TVN mamy swojego człowieka:))))
    mam nadzieje że znajdzie sie na blogu relacja z Jezusa na stadionie – zapraszamy 18 lipca na Stadion Narodowy.
    Z Bogiem!!!!!!

  10. Chrześcijanin z oryginału to naśladowca Chrystusa. Czyli-żyję tak jak żył Jezus, chcę każdego dnia upodobaniać się do Niego. Żyję tak, aby moje życie przyniosło Bogu chwałę. Tylko Bogu! Ma to znaczenie. Sporo osób pisze o nawróceniu… powiem śmiało-nikt dla kogo pismo święte nie jest jedynym autorytetem nie może nazywać się osobą nawróconą. Jeżeli jest Biblia i tradycja ludzka albo Biblia i Religa-to to nie jest naśladowanie CHRYSTUSa który potępia to w Swoim Słowie.
    Kiedy się nawróciłam ., poznałam Boga-jaki jest naprawdę, jak chce aby Go uwielbiać, co mówi o modlitwie o poście,o grzechu o przebaczeniu o życiu wiecznym….
    Nie można być nawróconym i modlić się do kogokolwiek poza Bogiem jeśli Biblia tak nie mówi wręcz mówi coś przeciwnego-że jest jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi-Jezus! Nie można być nawróconym i wierzyć w odpusty w zbawienie z uczynków podczas gdy Biblia mówi że zbawienie jest z łaski i amen. Czyli-Bóg jedno a ja drugie ale nadal uważam się za nawróconego??? Tak nie można.

  11. Fajnie prowadzona strona i to o dość odważnym temacie w dzisiejszych czasach. Dzięki Twojej pracy w TV / prasie w przystępny sposób docierasz do odbiorców i za to cenię najbardziej Twoją witrynę. Dzięki za Twoją pracę i życzę dalszej, owocnej pracy.

  12. Wczoraj rozpoczęłam modlitwę – Tajemnicę szczęścia , w wiadomej sobie intencji , a dziś ,, przypadkowo ” odkryłam Pani bloga , czyżby Pani słowa – ,, bo może właśnie dotyka i ciebie ”
    okażą się dla mnie prorocze ?
    Pani Kasiu , życzę Pani , aby była Pani osobą spełnioną i szczęśliwą u schyłku swego życia , aby mogła Pani powiedzieć sobie , oglądając się wstecz – ,, udało mi się , jestem z siebie dumna !!! „.

  13. Kasiu swietny blog, szkoda, ze nie trafilam na niego wczesniej, ale od dzis napewno bede czestym gosciem ,twoje slowa sa bardzo inspirujace , pozdrawiam kochana kuzyneczke :)

  14. Piękna żywa wiara w Boga wiara Bogu,zaufanie . To oddanie swojego życia Bogu ,oddanie Mu steru w każdej dziedzinie życia ,powiedzenie Bogu „Ty się tym zajmij Panie” ,to uwielbianie Go za dobre i złe sytuacje w życiu , wiara że wyprowadzi dobro z tych trudnych.

    Kasiu dziękuję za Twoje świadectwo „dzielmy się wiarą jak chlebem ,dajmy świadectwo nadziei ,Bóg ofiarował nam Siebie i my chcemy się Nim z ludźmi dzielić” Ty to robisz .dzięki ,cieszę się ,że

    trafilam na Twój blog

    1. Trafnie ujete, osmielem sie dodac ze Najwyzszy jako Elochim – Stworca – Ojciec wrecz oczekuje od ludzi aby w ten sposob nawiazywac relacje z Nim

  15. Dziękuję Panu Bogu za Panią, że mnie skierował na Pani bloga. Dziękuję za te słowa, które Pani pisze o Panu Bogu. Chętnie będę tutaj zaglądać. Serdecznie pozdrawiam :-)

  16. Jak to dobrze, że są tacy ludzie, takie kobiety! Jestem licealistka, czasem ciężko mi trwać przy Bogu gdy wszystko dookoła próbuje powiedzieć mi, że nie warto. A Pani dodaje mi nadziei :) Dziękuję bardzo :) Życzę żeby Pani zawsze pamiętała o swoim pięknie :)

  17. A kiedy wywiad z Piotrem Kowalczykiem raperem, wcześniej znanym jako Medium teraz Tau?

    W ogóle temat rapu i religii bardzo ciekawy, często się w tekstach Bóg pojawia, nawet wśród tak zwanych „uliczników”, jak np. Kali.

    Ci muzycy, choć spoza mainsrteamu docierają do młodych zagubionych ludzi, mówią ich językiem, opowiadają swoje historie i doświadczenia.

    Fajna strona, będę zaglądać!

  18. https://www.siepomaga.pl/glinko
    Mój przyjaciel walczy z lekooporną białaczką. Potrzebuje kolosalnej sumy 700 tys. zł by zdobyć nierefundowany lek ratujący Jego życie.Każdy grosz jest na wagę złota.
    Wpłacamy i ratujemy życie Łukasza! :)
    Proszę również o modlitwę w Jego intencji, by Jego wiara w powodzenie nigdy nie osłabła.

    1. Pozwole sobie pomodlic sie teraz w tej chwili do Yahweh – Rophe (org.tlu.Bibli Hebrajskiej)czyli Najlepszy Lekarz w imieniu Jezusa Chrystusa o uzdrowienie Lukasza

  19. Twój blog jest niesamowity. Trzeba mieć w sobie wiele odwagi w obecnych czasach, aby mówić otwarcie o swojej wierze. Kiedy ja o Nim wspominam wśród brylujących na salonach rekinów korporacji, spotykam się z wielką ścianą i drwiną.
    Znalazłam się tutaj przypadkiem ale myślę, że zostanę na dłużej. Jest ciepło, mądrze, spokojnie, blisko.
    Boga odsunęłam od siebie na 10 lat. Nie istniał dla mnie, bo „gdyby istniał, to nie byłoby tyle zła na świecie”. W momencie, kiedy straciłam niespodziewanie najbliższą dla siebie osobę, Bóg wrócił. Gdyby On nie wrócił, ja bym nie ruszyła dalej. Dyskutuję z nim, spieram się, szukam ale z wewnętrznym spokojem, że ktoś stoi za mną i nie jest tą wielką ścianą…

  20. Bardzo się ciesze że Pania znalazłam :) ibspirujacy blog. Mam nadzieję że znajdę tu Boga, albo przynajmniej znajdę się bliżej Jego :)
    Pozdrawiam serdecznie!

  21. Witam serdecznie:)
    A ja bardzo dziękuje za to ze zechciałas sie podzielić swoim doświadczeniem i jednocześnie zostałaś normalna. Otwieram twojego bloga i widzę piękna kobietę w pięknym otoczeniu z piękna porcelanowa filiżanka mówiąca o tym jak spotkało ja szczęście , a nie smutna ubrana na szaro nawiedzona celebrytkę ,która nagle opowiada o piorunie z nieba i o tym jak rozstąpiła sie ziemia.
    Po za tym bardzo lubię twoje reportaże . Do mnie to wszystko przemawia
    Trzymaj sie ciepło a za tych co tu próbują siać zamęt po prostu sie pomodlimy
    Ania

  22. Niesamowity blog, z każdym wpisem wchodzę głębiej i głębiej i nie mogę się oderwać od czytania, daje dużo do myślenia, wywołuje uśmiech na twarzy, czasami łzy wzruszenia, piękne, pisane z mocą Bożą! Pozdrawiam ;)

  23. BÓG PRZYCHODZI! DOSŁOWNIE! ŻYWY! … INDYWIDUALNIE DO KAŻDEGO OSOBNO! JEZUS!
    serce TWOJE pragnie Boga, Od niego przychodzimy do BOGA wracamy! do Ojca przez Syna mocą Ducha Św… To Zaproszenie do Pięknego doświadczenia…TY jesteś ULUBIENICĄ BOGA, w swoich poranieniach, ze swoją przeszłością, DAWAJ MIŁOŚĆ ULUBIENICO :) , ściskam Ciebie

  24. bardzo się cieszę że odkryłam tego bloga. będę tu zaglądać często. miałam dzisiaj bardzo zły dzień, jakich zresztą wiele ostatnio, a słowa tu napisane władz nadzieję w moje serce. dziękuję

  25. Pani Kasiu oglądałam Panią w Dzień Dobry TVN i nie zgadzam się z Panią,że wierzący muszą się wstydzić wiary, jest wręcz odwrotnie. Przykładem jestem ja , powiedziałam będąc w większej grupie, że nie chodzę do kościoła to spotkało się z ogromną agresją. Odmawianie różańca w tramwaju może jedynie dziwić gdyż można to robić bez afiszowania się. Zpoważaniem

  26. Witam. Pani Kasiu, ale mnie Pani zaskoczyła. Ilekroć oglądałam Panią w DDTVN nie sądziłam, że może Pani być osoba wierzącą. Chociaż zawsze wydawała mi się Pani jakaś taka inna niż wszyscy z tego programu, taka pełna dobra, życzliwości. Trafiłam na Pani bloga bo szukałam modlitwy Jezu Ty się tym zajmij. Tak mnie Pani przekonała, swoim artykułem, że zaczęłam się modlić ba więcej zaczęłam odmawiać nowenny. Udałam się do spowiedzi po długim czasie, ja po prostu uwierzyłam, że moje problemy mogę oddać Bogu. Wcześniej myślałam, że sama musze sobie ze wszystkim radzić. Jak bardzo się uspokoiłam i wyciszyłam. Dziękuję za Pani odwagę. Niech nadal Pani pisze i mówi głośno o Bogu.Pozdrawiam

    1. Zgadzam się z Panią, też byłam zdziwiona jak trafiłam na tego bloga i zorientowałam się kto go prowadzi. W zyciu bym się nie spodziewała. Wspaniale się tu czuję, pięknie i kojąco pani Kasia pisze. Też zaufałam Bogu poprzez modlitwę „Jezu, Ty się tym zajmij”. Cieszę się, że tu trafiłam przypadkiem (chociaż ponoć przypadków nie ma) i zostanę na dłużej. To dla mnie też znak żeby nikogo nie oceniać pochopnie, nie wydawać sądów i nie patrzeć przez pryzmat powierzchowności. Dziękuję!

  27. Witam. Nie znam Pani więc cóż mogę powiedzieć, może tylko tyle że jestem zdziwiony ze miała Pani watpliwosci że Bóg istnieje. Wystarczyło aby Pani uważnie spojrzała w lustro i watpliwosci rozwiane :) .pozdrawiam

  28. Pani Kasiu dziękuję za cudowną książkę. Za pani świadectwo życia. .Niech Bóg będzie uwielbiony.Każdy z Nas ma swoją historię, wielką Łaską jest wiara i ten pokój serca który daje Jezus..

  29. Pani Kasiu jestem po lekturze Pani książki. Cudowna, wspaniała i taka prawdziwa:) Czytałam i uśmiechałam się bo ….zrozumiałam ..Jestem sama ale nie samotna…mam Jego …Boga, który przytula, pociesza, daje miłość , radość i nadzieję . Który jest w każdej sekundzie mojego życia, do którego mogę się zwrócić a On …odpowie, nie pozostawi mnie samej . Życie z Nim jest jest pełne, wartościowe. Życie bez Niego -smutne i puste.
    Dziękuję za tego bloga , dziękuję za książkę. Życzę Pani cudownego życia …życia z Bogiem w sercu :)
    Pozdrawiam .

  30. Mam wspaniałe przyjaciółki. Na 24 – urodziny podarowały mi właśnie książkę Pani autorstwa. Na pierwszy rzut oka myślałam, że to książka z przepisami (tak pięknie wydana), ponieważ dziewczyny lubią drwić z moich „inklinacji” kulinarskich. Pomyliłam się, to nie były przepisy…
    Nie mogłabym sobie wymarzyć lepiej trafionego prezentu! Chciałoby się krzyknąć: „Mam tę moc”!
    Ta książka to moje rekolekcję w drodze. Czytam ją w autobusie, pociągu, w przerwach między zajęciami. Myślę, że każdy z nas powinien być autorem takiej książki. Oczywiście, nie każdy ma możliwość, aby ją fizycznie wydać, ale może to być nasz własny audiobook – nasze świadectwa życiem : słowem i gestem! AMEN!

  31. Witam Pani Kasiu . Właśnie czytam Pani książkę . Dowiedziałam się o niej w Wielkim Tygodniu z telewizji i zaraz zamówiłam -nie tylko dla mnie ale i dla osób dla których Bóg i jego obecność jest wielką wartością . Czytając odnajdywałam siebie i swoje emocje w wielu sytuacjach . Dziękuję Pani za to .
    Gdy zawierzymy i oddamy naszą drogę właśnie jemu to sytuacje trudne nagle znajdą rozwiązanie bez naszego udziału a spokój i radość wraca nawet w pochmurne dni .Gdy mamy Boga to nasze życie jest pełne . Zawsze wydawało mi się że jestem z Nim blisko -tylko że to ja szukałam swoich dróg(według mnie najlepszych) a dopiero od niedawna powierzyłam Mu tak zwyczajnie swoją drogę i dopiero wtedy zaczęły się we mnie i w moim życiu dziać rzeczy które dają prawdziwą radość i spokój .
    Myślę że jestem wyrazicielką wielu osób . Życzę takiego szczęścia i takiego spełnienia które jest możliwe w łączności z Naszym Bogiem . Pozdrawiam serdecznie .

  32. Polecam na Youtube ” Dotyk Boga”
    Obejrzałam wszystkie odcinki …
    Oraz filmiki Marcina Zielińskiego.
    Zaczynamy rozumieć wiarę oraz działanie Boga.

    Dziękujemy za książkę ” Bóg w Wielkim Mieście ”
    Jest Pani wyjątkowa Kobieta ….

  33. Witam serdecznie Pani Kasiu. Jestem na tej stronie po raz pierwszy. Mam do przekazania bardzo ważną informację o której niewielu wie. Zastanawiam się jak mam to uczynić ponieważ nie ukrywam, że to dość ciężkie do przekazania. Nie chciałabym aby Pani lub osoby które odwiedzają tego bloga pomyślały, że jestem nawiedzoną katoliczką, która mówi brednie. Jestem prostą dziewczyną, mamą do której pewnego dnia zapukał Jezus, ale Jezus w postaci pewniej wspaniałej kobiety i zmienił moje życie, myślenie o Bogu.
    Pani Kasiu cieszę się, że mogę na tej stronie to uczynić ponieważ dużo osób czyta tego bloga i może dowiedzieć się o poprawnie odmawianej modlitwie o której chcę napisać, a którą Pan Jezus przekazał osobie która ma cudowny dar.
    Jest to Modlitwa Chrystusowa zgodnie z Biblią Tysiąclecia MT6.8-13. Jest to nasze Ojcze Nasz, które jest źle odmawiane przez wiernych w Kościele. A źle odmawiana modlitwa powoduje obrazę Pana Boga. Chodzi głównie o końcówkę którą wypowiadamy modląc się, gdzie mówimy : nie wódź nas na pokuszenie ponieważ wówczas Pan Bóg byłby antychrystem, a nie miłosiernym Bogiem Ojcem Chrystusowym. Modlitwa poprawna zgodnie z Pismem Świętym jest po to, abyśmy wspólnie z Bogiem i wojskiem Archanielskim pod wodzą Królowej Wszechświata Maryi przy naszym wsparciu Modlitewnym Wyzwolili Królestwo Boże Całego Wszechświata z pod jarzma i niewoli i panowania wszystkich antychrystów – Walcząc Wspólnie z Bogiem – A Nie Przeciw Bogu. Niedowiarkowie mogą sprawdzić w Biblii Tysiąclecia Ewangelię Według Św. Mateusza ” Modlitwa”- jest to poprawna modlitwa którą bardzo proszę nauczyć rodziny i poprawnie już ją odmawiać. Ja i moja rodzina odmawimy poprawną modlitwę w kościele na kolędzie i codziennie w pacierzu. Innej już nie znamy. Wiele łask Bożych spłynęło na naszą rodzinę, znajomych odkąd ją odmawiamy poprawnie, głównie w chorobie. Poprawna modlitwa zmienia ludzi, skłócone małżeństwa, ludzie nawracają się, zaczynają rodzinami chodzić na mszę św. Dziękują, że poprawna modlitwa trafiła do nich. Modlitwa jest również przesyłana do proboszczów parafii, biskupów. Z przykrością muszę stwierdzić, że nasi księża nie widzą różnicy w modlitwie i nie chcą jej przyjąć. List z modlitwą i świadectwami ludzi którzy odmawiają tę poprawą modlitwę został wysłany do Papieża Franciszka. Czekamy na odpowiedź oraz zmianę tego w Kościele. W tej chwili ponad 2 tys. wiernych w Polsce odmawia poprawną modlitwę. Modlitwa jest powielana i przekazywana. Bardzo proszę o rozpowszechnianie tej poprawnej modlitwy, ponieważ ma Pani ogromną możliwość, której ja nie mam. Dziękuję z góry za wszystko.

  34. Witam serdecznie Pani Kasiu. Jestem na tej stronie po raz pierwszy. Mam do przekazania bardzo ważną informację o której niewielu wie. Zastanawiam się jak mam to uczynić ponieważ nie ukrywam, że to dość ciężkie do przekazania. Nie chciałabym aby Pani lub osoby które odwiedzają tego bloga pomyślały, że jestem nawiedzoną katoliczką, która mówi brednie. Jestem prostą dziewczyną, mamą do której pewnego dnia zapukał Jezus, ale Jezus w postaci pewniej wspaniałej kobiety i zmienił moje życie, myślenie o Bogu.
    Pani Kasiu cieszę się, że mogę na tej stronie to uczynić ponieważ dużo osób czyta tego bloga i może dowiedzieć się o poprawnie odmawianej modlitwie o której chcę napisać, a którą Pan Jezus przekazał osobie która ma cudowny dar.
    Jest to Modlitwa Chrystusowa zgodnie z Biblią Tysiąclecia MT6.8-13. Jest to nasze Ojcze Nasz, które jest źle odmawiane przez wiernych w Kościele. A źle odmawiana modlitwa powoduje obrazę Pana Boga. Chodzi głównie o końcówkę którą wypowiadamy modląc się, gdzie mówimy : nie wódź nas na pokuszenie ponieważ wówczas Pan Bóg byłby antychrystem, a nie miłosiernym Bogiem Ojcem Chrystusowym. Modlitwa poprawna zgodnie z Pismem Świętym jest po to, abyśmy wspólnie z Bogiem i wojskiem Archanielskim pod wodzą Królowej Wszechświata Maryi przy naszym wsparciu Modlitewnym Wyzwolili Królestwo Boże Całego Wszechświata z pod jarzma i niewoli i panowania wszystkich antychrystów – Walcząc Wspólnie z Bogiem – A Nie Przeciw Bogu. Niedowiarkowie mogą sprawdzić w Biblii Tysiąclecia Ewangelię Według Św. Mateusza ” Modlitwa”- jest to poprawna modlitwa którą bardzo proszę nauczyć rodziny i poprawnie już ją odmawiać. Ja i moja rodzina odmawimy poprawną modlitwę w kościele na kolędzie i codziennie w pacierzu. Innej już nie znamy. Wiele łask Bożych spłynęło na naszą rodzinę, znajomych odkąd ją odmawiamy poprawnie, głównie w chorobie. Poprawna modlitwa zmienia ludzi, skłócone małżeństwa, ludzie nawracają się, zaczynają rodzinami chodzić na mszę św. Dziękują, że poprawna modlitwa trafiła do nich. Modlitwa jest również przesyłana do proboszczów parafii, biskupów. Z przykrością muszę stwierdzić, że nasi księża nie widzą różnicy w modlitwie i nie chcą jej przyjąć. List z modlitwą i świadectwami ludzi którzy odmawiają tę poprawą modlitwę został wysłany do Papieża Franciszka. Czekamy na odpowiedź oraz zmianę tego w Kościele. W tej chwili ponad 2 tys. wiernych w Polsce odmawia poprawną modlitwę. Modlitwa jest powielana i przekazywana. Bardzo proszę o rozpowszechnianie tej poprawnej modlitwy, ponieważ ma Pani ogromną możliwość, której ja nie mam. Dziękuję z góry za wszystko.

  35. Droga Pani Kasiu, do tej pory kojarzyłam Panią jako dziennikarkę z Dzień dobry tvn, programu śniadaniowego, kobieta ładna, miła, inteligentna ale Pani jest nadzwyczajna. Natknęłam się na Pani książkę przypadkiem w Biedronce, dzień jak codzień stałam przy kasie z zakupami, uspokajając płaczącego w wózku rocznego synka, dobita rutyna i codziennością, lubię czytać, dużo czytam, zainteresował mnie tytuł, pomyślałam wezmę a za chwile do głowy przyszły myśli ze to ostatnia stówka są inne wydatki, itd jednak wewnętrzny głos podpowiadał, ze to nie jest zwykła książka,ze warto. O tym przekonałam się jak tylko zaczęłam czytać dokładnie w odpowiednim momencie życia Pani je odmieniła, jest Pani jednym z aniołów którzy stanęli na mojej drodze, niektórzy czytając to mogą się śmiać jednak nie dbam o to bo dokładnie tak jest, szukałam Boga, sensu w codzienności, czułam pustkę pomimo, ze mam zdrowe dziecko, ładny dom, partner który wspiera mnie od czasu do czasu, mówiłam sobie musisz być wdzięczna, w porównaniu do ludzi np w Syri masz cudowne życie ba nie ma co porównywać ale nie czułam tego. Ukoila Pani moja dusze zaczynam od jutra żyć na nowo, na nowo z Bogiem. Dziękuje Pani!

  36. Pani Kasiu dziękuje . Przeczytałam Pani książkę która pomogła mi zrozumieć sytuacje których nie potrafiłam wcześniej zrozumieć . Przeczytałam książkę w momencie największego zwątpienia . Pani mądrość powala niesamowita kobieto .

  37. Pani Kasiu przeczytalam właśnie dzisiaj ksiazke Bóg w wielkim mieście wspaniala ksiazka dużo sie nauczylam i zrozumialam jak trzeba byc dobrym czlowiekiem a dobroc wraca dwukrotnie
    Dziekuje PAni za te książkę

  38. Czytam i płacze z radosci i wzruszenia, jak pięknie jest przedstawiona relacja człowieka z Bogiem. Boga trzeba słuchać -nie zadziwiać z nim. Dziś jest 23 czerwca 2017 rok córka dostala w prezencie książkę od wspaniałego księdza Mariusza, który każdego dnia wprowadza nas w życie z Bogiem . CHWAŁA MU ZA TO

  39. Pani Kasiu pewnie to co napiszę nie będzie niczym nowym. Książkę dostałam od mojej córki na urodziny. Gdy spojrzałam na tytuł pomyślałam czego się dowiem nowego☺ pochodzę z bardzo katolickiej rodziny choć czasem wydaje mi się że dużo nam brakuje do prawdziwej miłości jaką powinniśmy mieć w sobie względem drugiego człowieka. Przeczytałam ja tak szybko jak tylko mogłam kiedy tylko miałam wolną chwilę natychmiast brałam ja do ręki. I powiem Pani że czsami miałam wrażenie jakbym czytała o sobie. Oczywiście jestem prostym człowiekiem i nie potrafię tak pięknie pisać jak Pani. Zachwycam się kwiatkiem który zakwita, kosem który śpiewa za oknem, łzy mi lecą gdy organista zagra piękna piosenkę o Bogu w kościele na msxy i czasem wydaje mi się że jestem nie Z tego świata☺ a patrząc na ludzi sukcesu nie tylko w telewizji robiących piękne i ciekawe wywiady, władających biegle obcymi językami wydawało mi się że tym ludziom nic nie brakuje. Przeczytawszy te książkę i wywiady z takimi ludźmi nie tylko uświadomiłam sobie jak bardzo byłam w błędzie ale jak ważne są małe żeczy zwykłe ludzkie gesty które niosą radość. A najbardziej lubiłam czytać rodziały które Pani opisywała o sobie o swoich doświadczeniach przeżyciach i przemyśleniach( nie jedna lezke z policzka starłam) pozdrawiam Pani Kasiu

  40. Kasiu!Twoja książka Twoje reportaże i wywiady dodały mi skrzydeł i sił do kochania siebie i innych ❤

Odpowiedz na „KashaszAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>